Myślałam ,że będę pisac codziennie ale jednak nie miałam jak :c
Ale już jestem ...jeżeli wracając do tematu Artura ,gdy nie chodze za nim wręcz krok w krok....zauważam że to on się częściej na mnie patrzy niż ja na niego ...Mam jakiś obłęd na jego punkcie...Czasami mam takie dni ,że tylko o nim bym rozmawiała ....Ostatnio kłóciłam sie z Karoliną ....
eh....Zapomniałam powiedzieć o kilku istotnych sprawach mianowicie :
Mój tata nie żyje(od 5 lat) i miałam chłopaka Adriana ....wszystkie imiona frajerów zaczynają sie na "A" oprócz jednego :*
Jakoś nie mam już weny do pisania ....