O mnie :3
Może zaczne od tego że ok.4 lat temu wyprowadziłam się spod Warszawy i zagnieździłam się w stolicy...pierwsze lata w szkole były masakryczne ....później poznałam koleżanke która wprowadzała mnie na samo dno,odważyłam się i powiedziałam jej że wcale nie mam zamiaru się z nią przyjaźnić!
Później klasa zaczęła mnie lubić miałam przyjaciółki ...teraz mam tą jedyną moją imienniczkę Karoline :3
Świetnie się dogadujemy ,chociaż czasami się sprzeczamy ,ale wspólnie umiemy działać .... :3
Po ty wszystkim moje życie stało się ruiną gdy moja ukochana babcia..może to dziecinne ,ale kochałam ją po nad życie,zmarła.Załamałam się.Chciałam uciec od problemów i żyć tylko optymistycznymi wiadomościami.
Po ok. roku od śmierci poznałam chłopaka ,chodzi do mojej klasy nazywa się "Artur" jest uroczy ,ale nie umie zrozumieć ,że coś do niego czuje.Ciągle o nim myśle ,uważam ,że odważe sie powiedzieć "Jesteś osobą dla której wstaje pomimo złej pogody" , ale wtedy rozumiem ,że może powiedzieć o tym kumplą a boje się ośmieszenia ....Nie wiem co mam z tym zrobić...ale cóż.
Często jestem zamknięta w sobie ...moja mama tego nie rozumie ,że chce mieć spokój ....Mój brat to tuman ,nie to ,że głupi ,ale nie umie być prawdziwym bratem....mam jeszcze kota z ,którym dziele się nowościami,ale on tylko potrafi syczeć i drapać -_-*
Wakacje 2010
Na wakacje byłam w Bułgari razem z koleżanką z dawnej szkoły...staram sie utrzymywać dobre kontakty.Wracając do tematu ,jechała z nami para zakochanych ciągle całusy ,objęcia...a ja?! Czytam tylko denne książki o miłości którymi uzupełniam pustke.Poznałam na koloni chłopaka o imieniu "Paweł" .Niue był to bląd przystojniak ,ale był inny od tamtych ,umiał mnie rozbawić ale jego wadą było że miał upierdliwą siostre .Ale zabawa była fajna,ciepłe morze,gorące słońce i towary ;3...Ale musiałam wrócić.
Po przyjeździe wraz z moją mamą pojechałam do ciotki "Izy" to wariatka w niedosłownym znaczeniu xdd Rozśmiesza mnie...byłam u niej dwa tyg. wróciłam ...
Szkoła 2010/2011
Wróciłam do szkoły,prawde powiedziawszy jest do du**.Tęsknie za koloniami :< Ale żyje mamy już listopad a kon. niedziele ..we wtorek mam dyskoteke andrzejkową chce jakoś pogadać z Arturem,ale jest chaczyk...opalona szatynka ...On mówi że jej nie lubi ale ja wiem swoje...a może to urojenia ?Trudno...
Plany 2011
Mam zamiar schudnąć to jest na pierwszym miejscu xd Waga 50-60 do wzrostu 1,62 ...to nie za dobrze ,a do tego ten brzuch .....Mieć połówke z ,którą będe na zawsze...To nie realne tak samo jak ryceż na białym koniu :<
Przyjaciółki FoReVeR
Opisze każdą z nich:
Julia - Wie o mnie szczegółowo co i jak ...często się kłócimy ,ale przyjaźń bez kłótni to żadna przyjaźń...Ma ona berzowe włosy,ma ziel...brą...nie wiem jakie ma oczy....ma 13 lat
Karolina -Czasami myśle ,że się niedogadujemy i ona jest wogóle z innego świata ...Zawsze ma przy sobie kase a ja nie zbytnio .Ale potrafi mnie rozśmieszyć i wku**** na maxa.Ale to cała ona.Blondynka,ma mocno niebieskie oczy ,pieprzyk na nosie i złośliwy charakter :3 Za to jest ukoFana
Ja (Karolina) -Rozumiem siebie na wylot ...Mam (chwilowo)krótkie bląd włosy ,niebieskie oczy z skrawkiem zielonego i brązowego,Często mam niewyparzony język i walcze o swoje zdanie.Cóż.Mam 12 lat .
Na zakończenie ....
popisze jeszcze jutro co się wydarzyło a w środe dopiero opisze wtorek i środe xd
Pozdrawiam
Pogodynka :3
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
Chyba fajna z Ciebie dziewczyna :) Z wielką chęcią będę śledzić Twój blog, żeby przypomnieć sobie, jak to było, gdy sama miałam 12 lat. Tez miałam kiedyś chłopaka o imieniu Artur. Wyobraź sobie, że powiedział, że jestem dla niego za młoda (był starszy tylko rok!). Cztery lata później biegał za mną jak głupi, ale wtedy to ja już go nie chciałam ;) Rok później byliśmy parą, bo wodocznie to był Nasz Czas :)